|
Pierwsze
wzmiany o gospodzie są z roku 1891. Wówszasją kupił
w formie domku gospodarz i źeźnik Anton Ettel. Gospoda
potem restauracja stopniowo się rozszerzowała aż do
wcześniejszej czołowej części założonej w 1927 roku.
Do dzisiejszego wyglądu był hotel dostawiony po pięćdziesiątych
latach. Przed hotelem Morava udamy się po żółto oznaczonej
drodze w prawo i pójdziemy obok cmentarza. Cmentarz
był w zeszłym ustroju badzo zaniedbany. Dzisaj jest
odnowiony i funkcjonuje. Z lewej strony miniemy nowoczesny
pensjon "DUHA". Idziemy ciągle do góry po żółtym oznaczeniu.
Pierwszy kilometr od hotelu wzpinamy się po stromej
ścieżce, ale piękny widok na dlinę Dolního Dvora nam
to wynagrodzi. Horyzont zamyka góra Zvičina (620 m).
Ze
skraju lasu jest wstąpanie już słabsze. Po leśnej dróżce
aż do Hanapetrových pasek. Tutej możliwe jest w pensjonu
"MODRÝ" otrzymać przekąsku. Na Hanapetrových pasekách
do roku 1898 wydobywano rudę żelaza. Uważny gość kopalniane
doły napewno zauważy. Z tąd mamy dwie możliwości jak
dalej postępować. Pierwsza, po zielonej stromej, ale
zato krótszej w kierunku do Rudolfova. Druga, kontynuować
nadal w prawo po górskiej asfaltowanej dróżce, przes
Kotelní boudu i Rudolfov zpowrotem do hotelu Morava.
Cały
większy okręg pomałego chodu trwa 3 godziny (dzieci,
starsze osoby).
|